Witajcie drodzy Czytelnicy! Przed Wami nowa notka. Tym razem jest to dzieło zaprzyjaźnionego z Szafą Quarantinio! Specjalnie dla Was przeanalizował świąteczne outfity naszych Ulubieńców... Et voila!
***
Święta
za pasem, śnieg za oknem nadał odrobinę magii dobrze znanemu krajobrazowi,
witryny sklepowe i główne ulice miast przyozdobione najwymyślniejszymi ozdobami
(często można by zadać pytanie, co maja one wspólnego ze świętami, ale cóż – o
gustach się nie dyskutuje), tymczasem redaktorzy Szafy postanowili wybrać się
na małą wycieczkę na Wiejską, aby przyjrzeć się nieco naszym reprezentantom
oraz ich otoczeniu – w końcu to oni są trendsetterami, których ubiór powinien
do nas krzyczeć z ekranów telewizorów/komputerów: ,,To ja jestem modny, noś
mnie!” lub ,,Nie obędziesz się beze mnie w przyszłym sezonie!”.
Sejmowe
korytarze świecą pustkami i bielą, jednak nie
świąteczną, śnieżną, lecz bielą marmurów, tą, którą świecą już od wielu
lat niezależnie od pory roku/ okazji. Gdzieniegdzie dostrzec można próby
przełamania tej monotonii, co bardziej zorganizowany i łaknący świątecznej
atmosfery klub poselski wystawi niewielką choinkę, powiesi łańcuszek (ale to
już prędzej w pomieszczeniach klubowych, do których zwykły śmiertelnik nie ma
wstępu). Próżno szukać szopek, stroików czy wieńców na drzwi, a przecież w
okresie polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej na polski Sejm skupione
są oczy całej Europy, a często i świata. Nudy!
Skoro
korytarze i ich wnętrze nie zapewniają odpowiedniego świątecznego nastroju, to
może zrobią to nasi ulubieńcy – posłanki i posłowie, którzy tak ochoczo i z
werwą pracują do ostatniego dnia przed świętami (,,by żyło się lepiej”).
Idealnym wydarzeniem aby to ocenić było spotkanie opłatkowe, które odbyło się
22 grudnia w holu głównym Sejmu (myślałem co prawda, że budynek Sejmu dysponuje
jakąś salą będącą w stanie pomieścić kilkaset osób, widocznie jednak hol okazał się najbardziej reprezentacyjnym
miejscem do tego wydarzenia).
Fot. Krzysztof Białoskórski
Oto i całe Prezydium Sejmu wraz z kardynałem Kazimierzem
Nyczem:
Fot. Krzysztof Białoskórski
Zacznijmy
od panów wicemarszałków. Już pierwszy rzut oka na zdjęcie pokazuje jaki wpływ
na outfity naszych posłów ma ,,Szafa”. Co prawda kolory garniturów mają bardzo
podobną i stonowaną kolorystykę, proszę jednak zauważyć, że żaden z panów nie
założył takiego samego lub chociaż podobnego krawatu. Brawo! Ciekawe, czy
panowie konsultowali się przed wyjściem co który zakłada. Byłby to kolejny krok
pokazujący, że moda ma dla naszych przedstawicielu co raz większe znaczenie.
Bez wątpienia pierwsze miejsce wśród panów zajmuje wicemarszałek Cezary
Grabarczyk. Idealnie skrojony garnitur w połączeniu z niezbyt szerokim
kraciastym krawatem, dobranym idealnie pod kolor włosów, daje efekt
niewymuszonej elegancji. Tak trzymać Panie Wicemarszałku!
W
zestawieniu najsłabiej wypadł niestety Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.
Garnitur z trzema guzikami przy wzroście poniżej 1,8 m, do tego wszystkie
zapięte… Temu outfitowi mówimy stanowcze nie. Panie Marszałku, Jarosław Kaczyński
jest autorytetem w dziedzinie mody konserwatywnej, jednak jego styl należy
naśladować z wyczuciem i dostosowywać go do własnej sylwetki.
Tak natomiast
prezentowała się żeńska część Prezydium:
Pani
marszałkini Ewa Kopacz postawiła na outfit stonowany, a jednocześnie
eksponujący wszystkie atuty ,,drugiej osoby w państwie”. Ciemnostalowa
marynarka i spódnica do kolan oraz biała bluzka mogą wydawać się nieco nudnawym
połączeniem, jednak w zestawieniu z nienaganną figurą pani marszałkini wszystko
daje efekt idealny na tę okazję (plus za ostro zakończone szpilki – ostatnio co
raz modniejsze).
Co
do pani wicemarszałkini Wandy Nowickiej – kobietą piękną jest, bez dwóch zdań,
jednak jej outfit nas nie zachwycił. Seledynowa połyskująca marynarka w drobne
prążki wyglądałaby o niebo lepiej, gdyby tylko była lepiej skrojona i pozwoliła
podkreślić talię przedstawicielki Ruchu Palikota. No i te baggy spodnie…Nie jest tragicznie, ale następnym razem prosimy
postarać się bardziej (drobne konsultacje u kolegi Biedronia powinny załatwić
sprawę).
Na sam koniec outfit,
który bez wątpienia był najbardziej świąteczny:
Czerwone
akcenty w postaci pasa, piuski czy chociażby guzików świetnie przełamują monotonię
czarnej sutanny. Nawet mężczyźni (i do tego duchowni) nie wstydzą się odważnych
kolorów. Panowie posłowie, bierzcie przykład z kardynała Nycza, wprowadźcie do
swojej garderoby nieco więcej kolorów!
***
Na
sam koniec nie pozostaje nic innego, jak złożyć wszystkim Czytelnikom życzenia
radosnych, ciepłych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech będą one
momentem refleksji nie tylko nad własną garderobą ale również nad minionym i
nad przyszłym rokiem.
Pamiętajmy, że w końcu
to nie szata zdobi człowieka. :)
***
Dla tych, którzy nadal nie
czują atmosfery Świąt, mały prezent. Kolęda ,,Dzisiaj w
Betlejem” w wykonaniu parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości zakończona
życzeniami świątecznymi od naszego ulubieńca, przewodniczącego Mariusza
Błaszczaka.





