wtorek, 27 marca 2012

Krótka depesza z odwiedzin

Współpraca dyplomatyczna Polski i Niemiec kwitnie. Nowy prezydent RFN Joachim Gauck ze swoją pierwszą wizytą zagraniczną przyleciał właśnie do Warszawy, czym ekscytują się wszystkie polskie media.


Mnie zaś zainteresowały dwie fotografie, co do których nasunęła mi się parafraza znanego polskiego powiedzenia. Polak, Niemiec, dwa bratanki, i do szafy...
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM.
... i do szklanki:
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM.
I zastanawiam się, czy Premier Donald Tusk umówił się z prezydentem Gauckiem, że obowiązujący dress code to czarny garnitur, biała koszula i szary krawat (swoją drogą - nuda), czy po prostu telepatia między naszymi narodami sięga już tak daleko, że nieświadomie ubrali się prawie identycznie. W rywalizacji 'kto wygląda lepiej w tym samym' nieznacznie wygrywa nasz premier - z racji lepszego dopasowania garnituru do sylwetki i nieco mniej wymiętej koszuli (! Bügeleisen, Herr Gauck!).

A co Wy uważacie na temat odwiedzin Joachima Gaucka? Może chcielibyście przekazać mu jakieś outfitowe sugestie na przyszłość?

sobota, 24 marca 2012

Z ostatniej chwili: Prawe jest klawe?

Nie mogłam się oprzeć, widząc dwie stylizacje dnia dzisiejszego. Więc tym razem krótkie i zwięzłe doniesienie z frontu.

Przede wszystkim wielki comeback Marka Jurka! Czyżby powracał ze względu na groźbę suszy w kraju? Kto inny, jak nie on może nam teraz pomóc(klik!)! 
Od strony szafiarskiej jest to powrót niezwykle atrakcyjny. (jeśli nie możesz powiększyć, kliknij tu).
Fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz 
Popatrzcie tylko na ten modny krawat w jasne plamki, doskonale dobraną koszulę i klasyczny garnitur - wspaniały zestaw w sam raz na wiosnę prawicy, która ponoć nadeszła. Prezes Jarosław Kaczyński zaś w sprawie outfitu zbliża się do stałości JKM. Tak, wiem, czarny=żałoba; ale można by chociaż w takim razie czasem zmienić fason. Najwyraźniej - nie chce i tworzy swój własny, oryginalny styl. Brawo!


Nie popisał się natomiast świeżo upieczony Prezes Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro* (tu zaskoczenie) Zbigniew Ziobro.
fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta
Nie przekonuje mnie ulubiony (wystąpił już w nim kilkakrotnie) krawat Prezesa - staromodny, oklepany... Poza tym ta wyblakła czerwień! Jestem na nie. Kolor garnituru zaś daje nadzieję na lepszą przyszłość szafy Ziobry, więc - nie skreślajmy go przedwcześnie. 



Koniec depeszy, życzę wszystkim miłej niedzieli i pamiętajcie, żeby przestawić zegarki!



*Swoją drogą, czy skrót SPZZ z czymś Wam się nie kojarzy? Rymując się z NSZZ ma chyba na celu obudzić Polaków do zrywu na miarę tego solidarnościowego... Ponadto - Palikot niby taki diabeł, ale czemu by nie zainspirować się diabelsko dobrym pomysłem na nazwę partii? Nie ma tego złego, co by na dobre... itd. No ale - nie o tym, po co zajmować tym myśli, skoro Szafa Jest Najważniejsza! 

Opozycja w wiosennym natarciu

Wiosna, słońce, nic się nie chce... Dobry moment - jak można przeczytać na większości szafiarskich blogów - na odświeżenie garderoby, więc odświeżamy i naszą, bo pełen rządowych outfitów post ze stycznia wybitnie stracił na aktualności i od dłuższego czasu jest passe. 


Zatem, jako że nie wiadomo tak naprawdę, co się dzieje w naszym państwie i wśród naszych rządzących (jakieś kryzysy w koalicji, jakieś ustawy, wobec których ktoś jest tak za, że aż przeciw) - zostawiamy koalicję i przeglądamy opozycyjne wieszaki.

A tam choćby przebudzony z zimowego (złego) snu outfitowego przewodniczący Mariusz Błaszczak.

fot. Wojciech Ziemiak 
Wiosna najwyraźniej wpłynęła pozytywnie na nieco zagubionego w sezonie jesienno-zimowym Przewodniczącego. Ach, ta jego koszula w drobne paseczki! Ach, ta szara marynarka w delikatny deseń!... Świetnym uzupełnieniem modnego, dopasowanego stroju okazuje się klasyczny, czarny krawat. Forma rośnie. Jest moc. Jeśli Pan Przewodniczący utrzyma tę tendencję, może okazać się Outfitowym Królem tej wiosny.



Wiele słyszy się ostatnio o ewentualnym zjednoczeniu prawicy i wspólnym boju o dobrobyt Polaków. Trudno powiedzieć, jak sytuacja rozwinie się pod względem ideologicznym, jednak wydaje się, że garderobiany kompromis jest prawdopodobny.

Na fotografii powyżej podziwiać możemy Pana Eurodeputowanego Jacka Kurskiego podczas prezentacji oficjalnego logo Solidarnej Polski (swoją drogą, logo dość marnej jakości, biorąc pod uwagę szum związany z jego publikacją; wygląda, jakby zrobiono je w Paintcie na pięć minut przed konferencją). Poza tradycyjnym Gestem Wołoszańskiego widzimy co? Koszulę w drobne paseczki!!! (dla niedowidzących - zalecane powiększenie fotografii przez kliknięcie w nią). Przewidujemy, że to właśnie ona stanie się absolutnym must have'em tej wiosny. 



Przeskakując na drugi brzeg opozycji, nie sposób pominąć niezwykle korzystnej fotografii profilowej Janusza Palikota w portalu natemat.pl, gdzie Pan Przewodniczący od lutego pisze swojego bloga.

fot. januszpalikot.natemat.pl
Owszem, niewiele możemy zobaczyć z tego 'popiersia', ale rzuca się w oczy nienachalna elegancja Pana Posła. Czarna wiosenna kurtka z kapturem o klasycznym kołnierzu z guzikami narzucona na czarną koszulę i kontrastującą w tradycyjnym stylu białą podkoszulkę to świetne rozwiązanie w przypadku tego typu 'dokumentowego' zdjęcia, które oglądać będą przez długi czas czytelnicy internetowego dziennika. Gratulacje!

Czy SLD jeszcze istnieje? Lewica najwyraźniej zapomina o potędze PR-u, bowiem usilne próby odnalezienia w zasobach sieci jakichkolwiek aktualnych zdjęć kończą się tym:

fot. kpsld.pl
Czyli, jak widać, lepiej byłoby dla Pana Przewodniczącego Leszka Millera w ogóle nie zostać odnalezionym. Staromodny ciemny garnitur i odwieczny czerwony krawat są zupełniedémodé. Lewico, obudź się! (Borsuki, niedźwiedzie i żaby już się obudziły -> klik!



Dla równowagi chciałam napisać coś o panu Januszu Korwinie-Mikke, jednak po chwili namysłu i wirtualnej żeglugi po jego galerii skonstatowałam, że jego outfit od jakichś dwudziestu lat nie zmienił się ani na jotę. Może to i dobrze. 

fot. reakcjonista.pl
Wierność antymainstreamowej, oryginalnej musze, która stała się jego znakiem rozpoznawczym, jest godna podziwu. On nie ulega modom. Ma własny styl, którego jest ikoną. Brawo!




Może z wiosną będzie nam się bardziej chciało pisać. Może notki będą pojawiać się częściej. Tym razem już jednak nie obiecujemy, bo to nie my w tym kraju jesteśmy od niespełnionych obietnic.

Pozdrawiamy wiosennie wszystkich Czytelników, a szczególnie Aleksandrę P., która to stała się bezpośrednią inspiracją do stworzenia tego artykułu :) Buziaki!