wtorek, 29 listopada 2011

Król Donald i 19 krasnoludków

Dzień dobry! :)
Zjazd redakcyjny Szafy w Krakowie upłynął w miłej atmosferze odpoczynku, błogiego lenistwa i ładowania akumulatorów na nadchodzący gorący okres, zarówno na uczelni, jak i w polityce. 
Wena nie opuszcza naszego nowego Autora - zapraszamy zatem na kolejny artykuł wprost spod jego pióra (a raczej klawiatury)!

***

Wiele dzieje się w polityce w ostatnich dniach. Rządzący nie znikają z ekranów, toteż i „Szafa” ma więcej okazji do wypowiedzenia się, pochwalenia, skrytykowania -  nie mylić z  krytykanctwem.
Zanim premier Donald Tusk wygłosił swoje exposé w Sejmie, dumnie udał się wraz z 19 nowymi ministrami do Pałacu Prezydenckiego, gdzie zgodnie z konstytucją odbyło się zaprzysiężenie nowego rządu przez głowę państwa. Chwila to niezwykle doniosła, szczególnie dla debiutujących ministrów - Prezydent, koledzy, a przede wszystkim fotoreporterzy. Czyż to nie wspaniała okazja dla zaprezentowania pomysłowych outfitów?

A oto i nasza wesoła gromadka.

Patrząc na to zdjęcie, od razu widzimy, kto się wyróżnia. Nie kto inny, tylko minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. Spośród zaledwie czterech przedstawicielek płci pięknej w rządzie, tylko pani Elżbieta postanowiła przełamać oficjalną i śmiertelnie nudną czarno-grafitową tradycję. Uważam, że panie Kudrycka i Szumilas nie prezentują się źle, jednak nawet te zwykłe czarne garsonki mogłyby prezentować się ciekawie, gdyby zadbano o odpowiednie dodatki, tak jak u minister Muchy. Minister sportu również założyła ciemny kostiumik, jednak o zdecydowanie oryginalniejszym cięciu. Strzałem w dziesiątkę okazały się top w kremowym kolorze oraz dość wysokie buty z bardzo interesującym wykończeniem u góry, mianowicie szarym futerkiem (znając poglądy pani Joanny, z ulgą stwierdzam, że to futerko nie jest prawdziwe).

Jednak przejdźmy do głównej gwiazdy dzisiejszego artykułu. 
Minister rozwoju regionalnego - Elżbieta Bieńkowska pojawia się w mediach bardzo sporadycznie, zatem tym większa nasza radość, że mogliśmy ją zobaczyć w pełnej krasie. Na ten uroczysty dzień wybrała ona szarą sukienkę w kolanko, z długim rękawem. Sukienka ta jest bardzo prosta i bez żadnych dodatków wyglądałaby po prostu nudno. Pani Elżbieta jednak, bardzo trafnie, postanowiła połączyć ją z kolorowymi koralami o dużych kulkach. Całość w zestawieniu ze skromnym uczesaniem i szarymi szpilkami daje efekt wysoce zadowalający. Podobną kreację założyła niedawno Alicia Keys, jednak w jej wersji strój ten nie prezentował się zbyt korzystnie (głownie, przez źle dobrany biustonosz). Szarość, jako że jest kolorem neutralnym, możemy łączyć z dowolnymi kolorami i zawsze będzie to wyglądało dobrze. Wystarczy zatem szary zestaw główny (tunika, sukienka) oraz dodatki w rożnych kolorach - i mamy szereg gotowych outfitów.

Na naganę zasługuje natomiast Jacek Rostowski.

 Minister finansów nigdy nie był mistrzem poprawnego ubioru, lecz tym razem niedociągnięcia okazały się zbyt rażące, aby można było je przemilczeć.  Przede wszystkim krawat. Przy 16 ciemnych garniturach, to właśnie tym klasycznym, męskim dodatkiem ministrowie mieli okazję się wyróżnić. Pan Rostowski jednak postawił na krawat najzwyklejszy -  bardzo szeroki i staroświecki, granatowy w bordowe romby, w dodatku zbyt ściśle zawiązany. Marynarka też sprawia wrażenie o dwa rozmiary za dużej, zupełnie niedopasowanej do sylwetki ministra finansów. Kryzys kryzysem, ale odpowiedni strój to przecież podstawa!


Na koniec chce zaprezentować Wam, Drodzy Czytelnicy, fakt niezwykły. Oto jak obecność i styl ubierania posła Biedronia wpływają na pozostałych polityków. 

Do tej pory znakiem rozpoznawczym ministra rolnictwa były przede wszystkim bardzo duże, bardzo szerokie, bardzo kraciaste/pasiaste krawaty. Jego marynarki co do kroju też pozostawiały wiele do życzenia. I oto na zaprzysiężeniu widzimy odmienionego Marka Sawickiego. Marynarka jak ulał, a do tego zgrabny, wąski ciemnoczerwony krawat - zupełnie jak u posła Biedronia. Czyż to nie cudowne? Minister rolnictwa uczy się od pana Roberta jak dobrze wyglądać, a sam z pewnością pomoże młodszemu koledze w oswajaniu się z wielką polityką! I wszystkim będzie żyło się lepiej. 

Odsyłam Was jeszcze raz do pierwszego zdjęcia. Podziwiajcie nowy rząd i uśmiech Premiera, który nad wszystkim (i wszystkimi) czuwa. Niczym król z 19 krasnoludkami.
johnnyfairplay


***
Czekamy na sugestie, uśmieszki, komentarze... i pozdrawiamy gorąco wszystkich kochanych Czytelników! :)





1 komentarz:

  1. biustonosz Alicii Keys to faktycznie zgroza ;)...co do samego artykułu- pozwolę sobie zauważyć, że zdjęcia są bardzo malutkie i na przykład wypatrzenie rombów na krawacie Pana Rostowskiego było niemałym wyzwaniem ;)

    OdpowiedzUsuń