sobota, 19 listopada 2011

Różnić się pięknie!

Taaak. Redaktorki Szafy Politycznej zupełnie bezwiednie zaczynają przejmować od opisywanych osobistości ich niezbyt chlubne zwyczaje, w języku potocznym określane pocieszną nazwą "obiecanki-cacanki". Od ostatniej aktualizacji minął ponad miesiąc, a miały się one przecież pojawiać częściej niż dotychczas... Jedynym komentarzem i usprawiedliwieniem dla zaistniałej sytuacji niech będzie to HASŁO. Coś jest niejasne?


Ad rem.
Siódmego dnia jakże uwielbianego przez wszystkich miesiąca listopada na Wiejską zawitali wreszcie posłowie VII kadencji. Różni zarówno jeśli o chodzi o opcje polityczne, jak i parlamentarny staż.
Zatem - na początek ci, dla których ławy sejmowe stały się już niejako drugim domem.
Fot. PAP/Radek Pietruszka
Nasz outfitowy ulubieniec, nowy-stary przewodniczący klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Mariusz Błaszczak, tym razem jakby postanowił dać pole do popisu innym. Dość klasyczny zestaw, nie będący co prawda poważną wpadką, a jednak pozostawiający pewien niedosyt, biorąc pod uwagę wcześniejsze decyzje Przewodniczącego w kwestiach modowych. Gdyby ten sam bordowy krawat zestawić z inną, jaśniejszą nieco koszulą, a do tego dobrać ciekawszą i lepiej skrojoną marynarkę, byłoby znacznie lepiej. 
Jeśli zaś chodzi o prezesa PiS - dla uważnych obserwatorów dużym plusem okazuje się konsekwencja w dobieraniu strojów, która powoli, małymi kroczkami, prowadzi do wypracowania własnego, niezależnego stylu. Prezes Kaczyński wyraźnie preferuje klasyczną czerń, odpowiednią na każdą okazję, zawsze na czasie i nieprzemijająco elegancką - i to jego duża zaleta; wszak nie wszyscy muszą eksperymentować z awangardą.




Niektórzy parlamentarzyści wracają do Sejmu z ramienia innych niż dotychczas ugrupowań.
Fot. PAP / Jacek Turczyk
O posłance PO (wcześniej PJN, jeszcze wcześniej PiS) Joannie Kluzik-Rostkowskiej rok i dwa dni po tym, jak została wyrzucona z PiSu, można śmiało powiedzieć, że wyszło jej to na dobre - przynajmniej w kwestii wizerunkowej. Nienachalna elegancja - dopasowana szaro-srebrna sukienka w kolanko, czarne rajstopy podkreślające niewątpliwy atut jej figury (ach, te nogi!), a do tego urocza granatowa marynarka i zastąpienie okularów soczewkami kontaktowymi pokazują, że kobieta w Sejmie może wyglądać seksownie. 




Z drugiej strony, mamy sporą grupę zupełnie nowych wybrańców narodu.
Fot. PAP / Jacek Turczyk
Outfity nowych posłów PiS zdecydowanie przyciągają uwagę. Warto docenić odważną decyzję posła Tomasza Kaczmarka (znanego szerszej publiczności jako Agent Tomek) - postanowił przywdziać ciekawą, młodzieżową błękitną koszulę ze śnieżnobiałym kołnierzykiem, rezygnując z krawata czy muchy. Dużą dbałość o tę część garderoby wykazał natomiast poseł Jan Tomaszewski. Biały krawat w ukośne czarne paski to ciekawe, niebanalne i raczej zaskakujące z jego strony rozwiązanie, jednak efekt - zatrzymać na sobie wzrok! - został osiągnięty.



Jednak zaszczytny tytuł Sejmowego Stroju Dnia musiał tamtego dnia powędrować do kogoś innego...
Fot. PAP / Paweł Supernak 
Na pierwszy rzut oka outfit posła Ruchu Palikota Roberta Biedronia jest bardzo podobny do tego, który zaprezentował Mariusz Błaszczak. Proszę jednak zwrócić uwagę na detale. Przy kołnierzyku błękitnej koszuli znajdują się dwa małe, pozornie nieznaczące guziki - a jednak to właśnie one przełamują formalny styl stroju, nadając mu nieco bardziej młodzieżowy styl. Dalej - krwiście czerwony krawat o odpowiedniej szerokości, nie nazbyt obszerny, doskonale komponuje się z resztą stroju, a świetnie dobrana marynarka podkreśla zgrabną figurę posła Biedronia. Swój ciekawy, nowoczesny styl potrafił w tym jakże ważnym dniu połączyć z niebanalną elegancją. Tak trzymać! 






Wiele można by pisać o towarzyszących pierwszemu posiedzeniu Sejmu VII kadencji wydarzeniach, mniej lub bardziej bolesnych, gorszących czy momentami absurdalnych, ale - to już nie nasza działka. Chcemy raczej odciąć się od walk, obrzucania się błotem i sprawiania innym przykrości, tego w naszych mediach znajdziecie, drodzy Czytelnicy, pod dostatkiem.


A na zakończenie - niezawodny Pan Prezydent w zapadającym w pamięć wystąpieniu z 11 listopada. 'Nie dyktujmy innym, jak mają kochać Polskę.' - czy trzeba więcej słów?
I te urocze kotyliony, ach! :)


Do przeczytania!

6 komentarzy:

  1. Zdecydowanie krawat posła Biedronia zajebisty jest, musze sobie taki sprawic:D
    /Octopus

    OdpowiedzUsuń
  2. a to nie chodzi o to, że prezes pokazuje, że jest ciągle w żałobie?

    OdpowiedzUsuń
  3. moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego, tzn. żałoba nie wyklucza elegancji i odwrotnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. wydaje mi się, że jednak głównym czynnikiem jest żałoba, a nie wypracowany styl.

    OdpowiedzUsuń
  6. możliwe, jednak będąc w żałobie nadal mógłby przecież np. zmieniać krawaty, a jednak trzyma się konsekwentnie tej samej stylizacji; nie twierdzę, że styl ten wypracował świadomie i zamierzenie, po prostu to dostrzegłam i doceniłam :]

    OdpowiedzUsuń