Mnie zaś zainteresowały dwie fotografie, co do których nasunęła mi się parafraza znanego polskiego powiedzenia. Polak, Niemiec, dwa bratanki, i do szafy...
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM.
... i do szklanki:
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM.
I zastanawiam się, czy Premier Donald Tusk umówił się z prezydentem Gauckiem, że obowiązujący dress code to czarny garnitur, biała koszula i szary krawat (swoją drogą - nuda), czy po prostu telepatia między naszymi narodami sięga już tak daleko, że nieświadomie ubrali się prawie identycznie. W rywalizacji 'kto wygląda lepiej w tym samym' nieznacznie wygrywa nasz premier - z racji lepszego dopasowania garnituru do sylwetki i nieco mniej wymiętej koszuli (! Bügeleisen, Herr Gauck!).
A co Wy uważacie na temat odwiedzin Joachima Gaucka? Może chcielibyście przekazać mu jakieś outfitowe sugestie na przyszłość?


Dać mu mundur SSmana!
OdpowiedzUsuńinteresująca sugestia, następnym razem prosimy jednak podpisywać swoje propozycje :]
UsuńCiekawa opcja ta Twoja szafa polityczna, aczkolwiek chyba nie dzieje się zbyt dużo w tej materii bo dawno żadnych nowych postów nie było.
OdpowiedzUsuń